Katowice: Msza św. w 75. rocznicę święceń Sługi Bożego ks. Jana Machy

- W życiu powołanego nie ma miejsca na oglądanie się wstecz – powiedział metropolita katowicki abp Wiktor Skworc do alumnów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach i Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Franciszkanów w Panewnikach na zakończenie roku studiów. W środę 18 czerwca wieczorem w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach uczestniczyli oni we Mszy św., którą abp Wiktor Skworc odprawił w intencji beatyfikacji Sługi Bożego ks. Jana Machy z okazji 75. rocznicy jego święceń kapłańskich.

Zwracając się do alumnów arcybiskup powiedział: - Powołanie to zaproszenie do drogi, do wędrowania, do przekraczania siebie tak dalece, że w rezultacie przebywania z Mistrzem uczeń ma się stać jak jego Mistrz. Kapłan ma się stać drugim Chrystusem! W życiu powołanego nie ma więc miejsca na stagnację, lenistwo, nieróbstwo albo – jak to wiele razy z naciskiem podkreśla papież Franciszek – duchową acedię. - Dziękujemy za braterską lekcję jego szlachetnego życiorysu, który spada na nas z góry – po latach – jak płaszcz Eliasza – mówił metropolita katowicki, odwołując się do życia ks. Jana Machy. Podczas Eucharystii abp Skworc przypomniał również o wyświęconym w tym samym kościele co ks. Jan Macha biskupie pomocniczym archidiecezji katowickiej ks. Józefie Kurpasie oraz jedynym jeszcze żyjącym koledze rocznikowym ks. Machy, ks. Józefie Pośpiechu, pracującym podczas wojny i później w Szwajcarii. - Żyli w obecności Boga i w milczeniu kontemplowali Jego obecność, wstawiali się za swoim ludem i odważnie ogłaszali Bożą wolę, bronili praw Boga i występowali w obronie ubogich przeciw możnym tego świata – kapłani rocznika święceń 1939 roku – a wśród nich – Sługa Boży ks. Jan Macha – przypomniał arcybiskup. 24 listopada 2013 r. uroczyście rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Jana Machy. Postulatorem jest ks. dr Damian Bednarski. Ks. Jan Macha urodził się 18 stycznia 1914 r. w Chorzowie Starym. W czerwcu 1939 r. przyjął święcenia kapłańskie. Podczas II wojny światowej pomagał rodzinom, których bliscy przebywali w więzieniach i obozach koncentracyjnych. Zdobywał środki materialne, udzielał ślubów w języku polskim, uczył religii, pocieszał złamanych na duchu, krzepił Słowem Bożym. 6 września 1941 roku został aresztowany przez Gestapo. Osadzono go w więzieniu mysłowickim. W czasie licznych przesłuchań był poddawany torturom. W listach do domu często prosił o modlitwę, z której czerpał siłę do przetrwania. 17 lipca 1942 r. został skazany na śmierć. „Umieram z czystym sumieniem. Żyłem krótko, ale uważam, że cel swój osiągnąłem. Nie rozpaczajcie! Wszystko będzie dobrze! Bez jednego drzewa las lasem zostanie. (…) Zatem do widzenia! Zostańcie z Bogiem! Módlcie się za Waszego Hanika” - napisał kilka godzin przed egzekucją. Wyrok wykonano 3 grudnia 1942 r. piętnaście minut po północy w więzieniu przy ul. Mikołowskiej w Katowicach. Rodzinie nie wydano ciała. Najprawdopodobniej zostało spalone w KL Auschwitz. Symboliczny grób ks. Machy znajduje się na starym cmentarzu parafii św. Marii Magdaleny w Chorzowie Starym. hy / Katowice Katolicka Agencja Informacyjna ISSN 1426-1413; Data wydania: 19 czerwca 2014
Wydawca: KAI; Red. Naczelny Marcin Przeciszewski

Komentarze